LEŚNICY POLSCY W WALCE O NIEPODLEGŁOŚĆ

Piotr Łańcucki

29/06/1888 – 18/12/1941

IMIĘ:  Piotr

 

NAZWISKO: Łańcucki

 

IMIĘ OJCA: Franciszek

 

IMIĘ MATKI: Rozalia

 

NAZWISKO RODOWE MATKI: 

 

DATA URODZENIA: 29/06/1888

 

MIEJSCE URODZENIA: Sieniawa (pow. Przeworsk, woj. podkarpackie)

 

DATA ŚMIERCI: 18/12/1941

 

MIEJSCE ŚMIERCI: Guzar (Uzbecka SSR)

 

 

SŁUŻBA W LASACH PAŃSTWOWYCH:

Po powrocie z drugiej zsyłki Piotr Łańcucki kontynuował naukę na Politechnice w Pradze (Czechy), na kierunku leśnictwo. Wybór uczelni nie był przypadkowy – była ona niezależna od rosyjskich władz. Ukończywszy studia został leśniczym, a później nadleśniczym na Polesiu. Podjął pracę w Zarządzie Dóbr ks. Karola Radziwiłła w Stolinie (pow. Stolin, woj. poleskie) – Malkowicze (pow. Łuniniec, woj. poleskie). Na stałe osiadł w Józefinie ordynacji Dawidgródziej (poczta Berezów powiat Stolin woj. poleskie), gdzie mieszkał z żoną Heleną z Sawickich Łańcucką i czterema córkami. W dniu wybuchu II wojny światowej pełnił funkcję nadleśniczego.

REPRESJE (WIĘZIENIA/OBOZY/INNE):

Po raz pierwszy został wywieziony na Syberię jako młody chłopak. Była to forma ukarania Go za ucieczkę przed wcieleniem do carskiego wojska. Nie minęło wiele czasu, gdy po raz kolejny został wywieziony w głąb Rosji. Tym razem przyczyny nie były znane. Wówczas to Piotr zachorował na cholerę, która zbierała bogate żniwo wśród zesłańców. W pewnym momencie nadzorujący uznali Go za zmarłego i przenieśli do kostnicy. W sytuacji silnego zagrożenia rodzą się więzy solidarności i odpowiedzialności. Współtowarzysze niewoli nie wierząc w śmierć Piotra, rozpoczęli poszukiwania w kostnicy. Odnaleźli Go wśród licznych ciał zmarłych więźniów. Piotr Łańcucki jeszcze żył i został przez nich uratowany.
Po wybuchu II wojny światowej i zajęciu Kresów przez ZSRR w lutym 1940 roku Piotr został zabrany przez NKWD w nieznanym kierunku. Po pewnym czasie okazało się, że umieszczono Go w obozie NKWD. W parę dni po zabraniu Piotra cała rodzina podzieliła zesłańczy los leśników. Zostali wywiezieni w głąb ZSRR – do obwodu Gorkowskiego – posiołek Dorowatka. Dzięki uporowi i odwadze żony Piotra, Heleny, udało się ustalić gdzie przebywa Jej mąż. Dalsze starania doprowadziły do przeniesienia Go na zsyłkę w ramach łączenia rodzin. Niestety stan Jego zdrowia był katastrofalny, poddawany był licznym torturom. Na zesłaniu, kto nie pracował, ten nie dostawał przydziału jedzenia. Tak więc Helena w ciągu dnia chodziła do pracy przy wycince drzew, a nocą przebrana w wielki kożuch Piotra pełniła rolę stróża przy wyciętym drewnie (ze względu na zły stan zdrowia przydzielono Go do lżejszej pracy). Stan jego zdrowia uległ pogorszeniu i umarł w miejscowym szpitalu. Rodzinę powiadomiono po dwóch dniach. Żona i córki zabrały Go z kostnicy. Ziemia na zewnątrz skuta była mrozem. Nie można było wykopać grobu. Pomógł Im w tym Uzbek, który wykonał grób wedle obyczaju swojego kraju. Piotr Łańcucki zmarł 18 grudnia 1941 roku. Pochowany jest w Guzar w Uzbekistanie.

SŁUŻBA WOJSKOWA LUB KONSPIRACYJNA:

nie dotyczy

POSIADANE ODZNACZENIA:

nie dotyczy

POZOSTAŁE INFORMACJE:

Skany / fotografie:

1. Piotr Łańcucki
2. Rodzina Łańcuckich na zesłaniu – ostatnie zdjęcie rodzinne
źródło : archiwum rodzinne Anny Romankiewicz