LEŚNICY POLSCY W WALCE O NIEPODLEGŁOŚĆ

Józef Dziadoń

1898 – 09/09/1939

IMIĘ:  Józef

 

NAZWISKO: Dziadoń

 

IMIĘ OJCA: 

 

IMIĘ MATKI: 

 

NAZWISKO RODOWE MATKI: 

 

DATA URODZENIA: 1898

 

MIEJSCE URODZENIA: Słupice pow. Limanowa

 

DATA ŚMIERCI: 09/09/1939

 

MIEJSCE ŚMIERCI: Dobromierz

 

 

SŁUŻBA W LASACH PAŃSTWOWYCH:

Po zakończeniu I wojny światowej i krótkim okresie pracy przy budowie tzw. „Kolei Francuskiej” łączącej Śląsk z Bałtykiem, Józef Dziadoń podjął pracę w Lasach Państwowych. Pracował jako robotnik leśny, później jako przodownik (brygadzista). Wykonywał typowe prace leśne: pozyskanie drewna, żywicowanie, prace w ochronie lasu, odnowienia. Pracował w Leśnictwie Dębinka na terenie Nadleśnictwa Leszyce pod kierownictwem leśniczego Kozłowskiego. Pracę tę wykonywał aż do śmierci z rąk niemieckich w 1939 r.

REPRESJE (WIĘZIENIA/OBOZY/INNE):

Po wybuchu wojny Józef Dziadoń nie zamierzał opuszczać Dobromierza, w którym mieszkał z rodziną. Ze względu jednak na dobro rodziny wyruszył z nią w drogę by po kilku dniach powrócić do Dobromierza na polecenie żołnierzy niemieckich.

Do Dobromierza Dziadoniowie powrócili 8 września 1939. Tego samego dnia pod ich domem pojawił się cywilny samochód niemiecki – Józef Dziadoń został aresztowany i zabrany w nieznane miejsce. Wiadomo, iż tego dnia Polacy z okolicznych miejscowości byli zwożeni na posterunek policji niemieckiej i przetrzymywani przez noc w piwnicy, a w kolejnym dniu rozstrzeliwani.

Świadkowie podają, iż 9 września 1939 r. rano widzieli z ukrycia jak Niemcy prowadzili grupę Polaków na miejscowy cmentarz. Za jakio czas słychać było salwy z karabinów. Do rozstrzeliwania i grzebania Polaków Niemcy wykorzystali doły przygotowane na wapno na terenie, gdzie planowano wcześniej budowę kościoła. Ostatecznie powstał tam tylko cmentarz, który istnieje do dziś. W części zachodniej cmentarza znajduje się 16 zbiorowych mogił Polaków zamordowanych jesienią 1939 roku. Prawdopodobnie tam właśnie pochowany jest Józef Dziadoń. W tym miejscu rozstrzelany był również sąsiad Dziadoniów – Wojciech Geociak oraz dwóch innych mieszkanców Dobromierza – Ludwik i Mateusz Pacharzyna. Wszyscy byli robotnikami leśnymi w Lasach Państwowych. W tym okresie miejscowi Niemcy rozstrzelali w lesie również leśniczego Leśnictwa Dobromierz Feliksa Gróla i adiunkta z Nadleśnictwa Leszyce Zygmunta Ohla.

SŁUŻBA WOJSKOWA LUB KONSPIRACYJNA:

W wieku 19 lat Józef Dziadoń wstąpił na ochotnika do Legionów walcząc o wolną Polskę. Po jej zakończeniu był członkiem Stowarzyszenia Hallerczyków.

POSIADANE ODZNACZENIA:

POZOSTAŁE INFORMACJE:

Skany / fotografie:

1. Józef Dziadoń z żoną (z lewej) i teściową oraz dziećmi. Na kolanach siedzi syn Józefa – Wojciech. Fotografia z 1934 roku

Żródło: archiwum prywatne Wojciecha Dziadonia / Biuletyn RDLP w Toruniu nr 4(49) 2008